czwartek, 17 lipca 2014

Jak przyjąć krytykę?

Jeśli nie masz wroga w środku, wróg z zewnątrz nie może cię skrzywdzić. (afrykańskie przysłowie)



Dlaczego potrzebujemy dwóch stóp i... czworga uszu do przyjmowania krytyki? 



1) Jak słyszymy krytykę – czworo uszu von Thuna:


Pomysł tego autora, że wszystko, co słyszymy możemy odebrać na 4 sposoby, pomaga mi od dawna. Powiedzmy, że wracasz do domu zmęczona, głodna i słyszysz od dziecka, czy członka rodziny:

„Widzę, ze nie ma obiadu”



Już bierze Cię powoli jasna (jak te nieugotowane ziemniaki) cholera, bo sama jesteś wygłodzona, ale przypominasz sobie von Thuna i słuchasz czworgiem uszu:

  • Ucho faktu (jaką informację chce Ci przekazać ta osoba?) – „Widzę, że nie ma nic do zjedzenia”
  • Ucho apelu (o co Cię ta osoba prosi?) „czy mogłabyś coś ugotować?” lub "może wyjdziemy na miasto coś zjeść?"
  • Ucho ujawniania siebie (co ta osoba mówi Ci o sobie)– „jestem głodny, zmęczony”
  • Ucho relacyjne (co ta osoba mówi o Tobie i waszej relacji) – „chciałbym abyś się mną zaopiekowała” lub "umawialiśmy się, że dziś ty gotujesz i nie dotrzymałaś słowa, zawiodłem się"

Może to być po prostu stwierdzenie, prośba albo chęć ponarzekania. Jeśli natomiast ktoś jest wrażliwy na krytykę, będzie miał bardziej aktywne ucho relacyjne i może odczytywać nawet neutralne uwagi jako krytykę ("np. jaka z Ciebie żona") lub słysząc:

Np. "Mamy za dużo pracy w naszym zespole”--> „Czy uważasz, ze źle organizuje naszą pracę?


Poobserwuj siebie - jakim uchem słuchasz najczęściej? 
Może w relacji z konkretną osobą masz szczególnie wyrośnięte jedno ucho?

Takie obserwacje bardzo pomagają mi po pierwsze doprecyzować o co chodzi w komunikacie, a po drugie odpuszczać, jeśli nie mogę czegoś zrozumieć, czy potwierdzić w danym momencie, bo może wcale nie było to krytyką.
2) Jak przyjmujemy krytykę? Szczerość i Empatia.

Kiedy słyszymy krytykę mamy wg Marshalla Rosenberga (autora metody Porozumienie Bez Przemocy) dwie opcje wyboru: empatię, czyli zrozumienie, czego dana osoba potrzebuje i szczerość, czyli wyrażenie swoich potrzeb. Obie są potrzebne, jak dwie nogi, ale możemy wybrać jedną w zależności od tego, czego potrzebujemy bardziej. Np. widzimy że ktoś jest wzburzony więc może najpierw pokażemy mu, że go rozumiemy, a potem powiemy jak to wygląda z naszej strony. Co ciekawe wg Rosenberga, jeśli w krytyce usłyszymy ukryte potrzeby nikt nie będzie w stanie nas obrazić!


Np. Słyszę takie uwagi:

  • Widzę ze walczysz z tym raportem
  • To była nieprzemyślana decyzja
  • Na Twoim miejscu zmieniłbym podejście do pracy
  • Nie wiem o co Ci chodzi



Używając SZCZEROŚCI, ujawniając swoje potrzeby odpowiem:

  • Widzę, że walczysz z tym raportem. -->Chciałbym żebyś mi zaufał, że mi się uda, potrzebuje trochę więcej czasu, ale chce się tego nauczyć.
  • To była nieprzemyślana decyzja -->Myślę, że wziąłem wszystkie za i przeciw pod uwagę. Do czego konkretnie się odnosisz?
  • Na Twoim miejscu zmieniłbym podejście do pracy – Mówię Ci o mojej pracy, bo chciałbym żebyś mnie posłuchał, a nie doradzał, chce się tylko wygadać.
  • Ale jesteś uparta – Mówiłam Ci wczoraj, ze wycieczka do Izraela może być teraz niebezpieczna i nie usłyszałam od Ciebie dlaczego chcesz tam jechać.


Używając EMPATII odczytujemy/zgadujemy potrzeby drugiej osoby:

  • Widzę, że walczysz z tym raportem --> Chciałbyś, żebym pracował szybciej?
  • To była nieprzemyślana decyzja --> Wolisz działać wolniej. ale rozważyć wszystkie za i przeciw?  Czego wg Ciebie nie wzięliśmy pod uwagę?
  • Na Twoim miejscu zmieniłbym podejście do pracy --> Chyba jesteś zmęczony moim narzekaniem.
  • Ale jesteś uparta --> Chciałbyś, żebyśmy podjęli wreszcie decyzję na temat wakacji?
  
Co Wam łatwiej przychodzi? Empatia czy szczerość?


Zapraszam do ćwiczeń - możesz wpisać  w komentarzach trudną krytykę, jaką zdarzyło się Ci usłyszeć i spróbujemy ją rozpracować 4 uszami a potem szczerością i empatią. Jakieś propozycje?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz