poniedziałek, 27 stycznia 2014

Action Learning - rozwiąż sobie problem!

W weekend współprowadziłam sesję Action Learning dla bardzo zaangażowanej grupy młodych liderów z Akademii Przyszłości (pamiętacie "Majeski, nie rokujesz?"). Metoda ta bardzo praktyczna i skupiona na działaniu jest ciągle mało popularna, więc mam nadzieję, że jej przybliżenie, sprawi, że więcej osób będzie z niej korzystać.

Autorem metody jest prof. Reg Revans, który współpracując z naukowcami z różnych dziedzin, zauważył, że ludzie często uczą się w czasie nieformalnych przerw np. przez pytania zadawane przez inne osoby niekoniecznie będące ekspertami w temacie. Pobudza to „właściciela problemu” do myślenia i znalezienia rozwiązania.


Jak wygląda sesja Action Learning?
  • Idealne są grupy 6-8 osobowe pracujące z facylitatorem.  Każda z osób ma swój "czas antenowy", kiedy cała grupa pracuje nad problemem zgłoszonym przez jego "właściciela". 
  • Ważne, aby był to nasz prawdziwy problem i coś, na co mamy wpływ. 
  • Grupa powstrzymuje się od dawania rad, ale przez zadawane pytania nakierowuje na przyszłość i rozwiązanie. W pewnym sensie jest takim wielogłowym coachem.
  • W wersji Action Learning, którą pracowałyśmy pod koniec sesji każda osoba ma też szansę posłuchać rad (i to jest coś zdecydowanie odmiennego w porównaniu z coachingiem). 
  • Grupa może się spotkać raz lub kilkukrotnie, realizując pomiędzy sesjami działania, do których każdy się zobowiązał.

Co robi facylitator?
  • Pilnuje, aby każdy miał tyle samo czasu na swój problem
  • Sprawdza jakość pytań
  • Zatrzymuje ew. porady, dygresje
  • Pomaga tworzyć plan działania

Jakie są korzyści z uczestnictwa? 
  • Uczymy się patrzeć na problem z wielu perspektyw
  • Znajdujemy kreatywne rozwiązania
  • Dostajemy wsparcie od grupy
  • Uczymy się z innymi i jesteśmy dla innych 

Dowodem skuteczności tej metody jest dla mnie przede wszystkim fakt z iloma możliwościami i  planami działania wyszli uczestnicy sesji. Sama czuję jeszcze dzięki nim energię do działania!

Napisz, jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej albo zorganizować taką sesję.


2 komentarze:

  1. Zawsze myślałam, że właśnie tak wygląda praca psychologa. Przychodzi się do takiego, kładzie na kozetkę, a on nic nie podpowiada tylko zadaje setki pytań:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu problemy są związane z rolą jaką się pełni lub np. zadaniem, które Cię czeka (np. jak zintegrować/zmotywować zespół) więc nie drążymy aż tak głęboko jak na przysłowiowej kozetce:) Ale sesja jest bardzo wymagająca, aby pilnować jakości pytań, czasu, porządku, procesu..

    OdpowiedzUsuń