Przygotowując się do warsztatu kreatywności, dzielę się moimi ulubionymi inspiracjami z tego obszaru.
Trudno
czasami w codziennym rytmie pracy być kreatywnym na zawołanie, teraz,
już! Jak tworzyć klimat do kreatywnego myślenia? Na szkoleniach stosuje
parę prostych zasad:
- Buduję pozytywny nastrój poprzez humor, odpowiednią rozgrzewkę (krótkie ćwiczenia np. budowanie historii z przypadkowych słów, rozwijanie inaczej znanych skrótów PKP, PLN, etc. zwykle powoduje dużo śmiechu)
- Powstrzymuję tzw. morderców pomysłów [idea killers] (“to nigdy nie zadziała”, „nie zgodzą się na to”). Można się nimi zająć w drugiej części sesji, najlepiej po przerwie, oceniając pomysły („Co zrobić, żeby się zgodzili”). Każdy z nas na pewno doświadczył na spotkaniu takiego „małego zabójcy”: „mamy być kreatywni, ale bez przesady, to się nie sprawdzi”.
- Szybkie tempo pracy i generowania pomysłów – „Powiedz, co ci ślina na język przyniesie, bo jeśli to powstrzymasz (działa wtedy nasz wewnętrzny i osobisty „morderca pomysłów”), to ktoś inny może nie skorzystać, nie zainspirować się właśnie twoim pomysłem.” Nieraz byłam świadkiem, jak zwykły „pomidor” czy „czarna dziura”, którą ktoś wypowiedział w burzy mózgów, gdy już nic nie przychodziło mu do głowy, była początkiem ciekawego pomysłu dla drugiej osoby.
- „Wykradanie” pomysłów innym – przetwarzanie tego, co ktoś podsunął, zmienianie, dodawanie. Dobrze sprawdza się tu użycie tzw. listy Osborna http://konteksthr.pl/lista-
dobrych-pomyslow/
Przy samym rozwiązywaniu problemów korzystam z różnych metod:
Grupy nominalne
– uczestnicy indywidualnie spisują swoje pomysły, a potem generują
dodatkowe wspólnie. Metoda ta broni przed rozproszeniem
odpowiedzialności i społecznym lenistwem, jakie może się pojawić w pracy
w grupie lub pozostawaniem przy pierwszym pomyśle, które wydaje się
wystarczająco dobry.Klasyczna burza mózgów: zawsze pierwsza część służy generowaniu pomysłów, druga część najlepiej po przerwie ich ocenie. Jako facylitator kreatywnej sesji najczęściej chętnie włączam się w produkowanie pomysłów – w takim podejściu się kształciłam, zwykle nie mogę się też powstrzymać, a poza tym im więcej pomysłów tym lepiej. Wyjątkiem może być sytuacja, kiedy dla rozwiązania ważna jest odpowiedzialność, jaka zespół powinien wziąć za generowanie i wprowadzanie pomysłów w życie lub kiedy facylitator cieszy się dużym autorytetem grupy, wówczas jego pomysły mogą blokować pracę.
Brain writing –
pisemna burza mózgów - zwiększa odpowiedzialność w pracy w grupie –
tutaj każdy pisze jeden pomysł na kartce i podaje ją dalej. Technika
korzystna szczególnie w sytuacji, kiedy w grupie jest osoba ciesząca się
dużym autorytetem, onieśmielająca innych lub zbijająca wszystkie
pojawiające się pomysły (tutaj będzie niejako zmuszona, aby wygenerować
własne).
Odwrócenie problemu: Bardzo angażująca technika, łatwa do zastosowania w pracy grupowej. Przypuśćmy, ze naszym problemem jest „Jak zachęcić różne działy w firmie do dzielenia się miedzy sobą wprowadzonymi usprawnieniami”. Najpierw zastanawiamy się nad odwrotnym problemem „Jak zniechęcić ludzi do tego?” np. wprowadzić skomplikowany sposób aprobaty i rejestrowania pomysłów, wprowadzić je, jako przymus i karać ludzi, jeśli tego nie robią, wieszać na ścianie zdjęcie kogoś, kto się nie podzielił swoją dobrym pomysłem w pracy, etc. Każdy z tych pomysłów przetwarzamy następnie na korzyść celu, o który nam chodzi. Czyli odpowiednio: zadbać o to, aby sposób zgłaszania usprawnień był prosty i przyjemny, stworzyć elitarną grupę osób odpowiedzialnych za wymianę tego rodzaju usprawnień, nagradzać ludzi za dzielenie się swoimi pomysłami, np. przez publikowanie ich wypowiedzi w firmowej gazetce, etc. Każdy zły pomysł „jak zniechęcić” można dowolnie przetwarzać na kilka dobrych.
3 krzesła Disneya
– metoda inspirowana metodami Walta Disneya, który podobno na każdym
etapie swojego procesu twórczego korzystał z różnych pokoi. Pierwsze
krzesło to krzesło Marzyciela, drugie Realisty, trzecie Krytyka (nazwy
mówią same za siebie). Grupa na każdym z etapów procesu twórczego może
fizycznie zmieniać miejsce siedzenia, aby przełączać się miedzy
sposobami podejścia do problemu.
Stół ekspertów/ Bajkowo/ Filmowo
– Jedna z moich ulubionych metod w różnych odmianach stosowana też w
coachingu. Do rozwiązania problemu wybieramy 3-6 znanych postaci – z
filmów, bajek, życia publicznego (w coachingu indywidualnym można wybrać
również nasz osobisty autorytet, postać ważną i inspirującą dla nas) i
zastanawiamy się jak one poradziłyby sobie z problemem. Np.
Problem: jak efektywniej zarządzać swoimi zadaniami? Postaci: James
Bond, Dalajlama, Kopciuszek. James Bond – wyszpiegowałby najlepsze
metody w Rosji i innych krajach (zapytam innych jak sobie z tym radzą),
pozbyłby się niewygodnych świadków (zanalizuję, które zadania są
niepotrzebne), 007 (będę planował nie więcej niż 7 ważnych zadań
dziennie lub po każdym siódmym zadaniu zrobię coś przyjemnego dla
siebie, aby nagrodzić się za ciężką pracę) itd.
Powyższe
techniki i wiedzę na temat idea killers można zastosować na spotkaniu
zespołu, projektu i wszędzie tam, gdzie potrzebne jest niestandardowe
myślenie. Powodzenia!
Na deser nie tylko dla trenerów i rodziców bardzo polecam wystąpienie Kena Robinsona o tym… jak szkoła zabija kreatywność.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz