Terrence Real, terapeuta rodzin w swojej książce "Jak mam do Ciebie dotrzeć?" pisze o różnicy intymności między kobietami i mężczyznami. Dziewczynki i kobiety uczone są dzielenia się i troszczenia o innych, więc trudniej im wyrażać oczekiwania w stosunku do innych i mówić o własnych potrzebach. Chłopcy z kolei słyszą, że płacz i okazywanie emocji jest nie na miejscu (chyba że w sporcie, który pozwala na radość, uściski i wzruszenia). A potem rośniemy i....
Dorosłe kobiety bywają zmęczone, biorą zbyt wiele na siebie, ale nie dadzą sobie pomóc lub o pomoc nie poproszą, a mężczyźnom trudniej jest rozumieć emocje kobiet, gdyż sami takiego "treningu emocjonalnego" w wyrażaniu i okazywaniu emocji nie przeszli.
Dziś trudne zadanie - zachęcam Was, żeby stanąć przed sobą lub przed drugą osobą w prawdzie i powiedzieć:
- Nie umiem ...
- Boję się, że ...
- Trudno mi patrzeć na ...
- Jestem zmęczony, sfrustrowany, kiedy ....
- Czy możesz mi pomóc z ....
- Nie rozumiem, kiedy...
- Już nie daję rady...
- Nie wiem jak mam to zrobić....
Jeśli uda się nam to zrobić w autentyczności, nic nam nie grozi. Nikt przecież nie pogrąża słabego i okazującego słabość? A to może być początek nowej rozmowy.....
Etykiety: Miesiąc Miodowy