Chcę żyć 100 lat - a co na to psychologia?

Jeśli nie spieszyłeś się dziś za bardzo, spotkałeś się ze znajomymi lub rodziną, wypiłeś lampkę wina, pospacerowałeś i znalazłeś jakiś powód do śmiechu, bardzo możliwe, że przedłużyłeś sobie życie o kilka minut, a kto wie, może i dni!


Oczywiście trudno wskazać jednoznaczny przepis na długowieczność, bo to skomplikowana kombinacja cech. Z badań nad bliźniętami wynika, że w 1/4 o naszym zdrowiu decydują geny a w 3/4 to jak pomagamy naszemu samopoczuciu. Dużą rolę odgrywa dieta i ruch, ważne jest podejście do życia i aspekty psychologiczne. Ale dzięki badaniom nad tzw. niebieskimi strefami, czyli miejscami, gdzie wielu ludzi dożywa 100 lat w dobrym zdrowiu (japońska wyspa Okinawa, grecka Ikaria, włoska Sardynia), możemy zauważyć kilka prawidłowości. Co zatem łączy stulatków?

Uwielbiam historię Stamatisa, który w wieku sześćdziesięciu paru lat został zdiagnozowany na raka. Amerykańscy lekarze dawali mu kilka miesięcy życia, więc załamany postanowił przeprowadzić się z USA na wyspę Ikarię, gdzie przywykł stopniowodo tutejszego stylu życia (dużo naturalnego ruchu, zdrowa dieta a wieczorem wino w towarzystwie sąsiadów). Po przeprowadzce na Ikarię żył jeszcze 35 lat (i żyje nadal). Kiedy próbował zrozumieć swój przypadek i chciał skontaktować się ze swoimi lekarzami, okazało się, że wszyscy nie żyją.

Wg autora książki "Niebieskie strefy", nawet wprowadzenie jednego czy dwóch zdrowych nawyków może przedłużyć twoje życie o kilka lat. To może sobie jakiś wybierzesz, a potem spotkamy się na winku w wieku 101 lat?:) 

Polecam książkę i stronę www.bluezones.com i Vitality Compass, gdzie możesz sprawdzić swoje szanse na długowieczność i oczywiście wprowadzić zdrowsze nawyki.

Za książkę dziękuję naszym Przyjaciołom, którzy podarowali ją nam z okazji ślubu- obyśmy się spotykali jak najczęściej i zwiększali nasze szanse na długowieczność!  A wpis jest dla Mamy, która jest najlepszym dowodem na to, że te sposoby działają!


Etykiety: ,